Wyjątkowy wygląd

Wiesz Weronika, Radek chętnie by mi pomógł, ale ja po prostu nie mogę z jego zapachu. Przepraszam, że w ogóle wyciągnęłam Cię o takiej godzinie. Popatrzyłam na nią i postukałam się w głowę. Mój Marcin, od szóstej rano poszukuje stałego dostępu do wody. Najchętniej to by się pod kroplówkę podpiął. Dlatego od samiuteńkiej szóstej ja nie śpię. No to widzę, że obaj się załatwili, roześmiała się Magda. Trochę jej przechodziło. A tak w ogóle, powiedziała do mnie, to ładnie dziś wyglądasz. Spojrzałam na nią pytająco. Przecież mam na sobie zwykłe spodenki i bluzkę. Co w tym ładnego. Nie wiem, ale wyglądasz fajnie. Zobaczysz, że Marcin nie będzie się mógł dziś od Ciebie odkleić. Chłopaki siedzieli na balkonie i już jedli śniadanie. Kiedy weszłyśmy Radek od razu podbiegł do Madzi. Jak się czujesz Kochanie? Ja już Ci obiecuję, że teraz będę się tylko Wami zajmował. Magda się uśmiechnęła i przytuliła do niego. Kocham Cię, powiedziała i usiadła do jedzenia. Marcin za to wziął mnie na kolana i postanowił, ze sam mnie dokarmi.