Tak naprawdę nie mam pojęcia co mi się stało, ale po prostu nie wytrzymałam nerwowo. Ej, laska. To był tekst landrynki. Popatrzyłam z niedowierzaniem, że ona się tak do mnie zwraca. A może to Marcin zadecyduje czy chce ode mnie buziaczka czy nie. Nie, nie zadecyduje Marcin. Byłam zdecydowana, chociaż wiedziałam co Marcin by powiedział. Dziś ja zadecyduję za niego, czy Ci się to podoba, czy też nie. Nie miałam ochoty z nią dłużej dyskutować. Idziemy, powiedziałam do reszty. Tak, tak idziemy. Marcinku, chcesz ode mnie buzi, prawda.
No nie dawała za wygraną. Co za durne dziewuszysko. Nie, Marcin nie chce. Próbowałam jeszcze raz. A zresztą niech się Marcin wypowie. Nie chcę od Ciebie żadnego buzi, odezwał się Marcin. Ale co mnie zdziwiło, nie odzywał się wcześniej. Chodź Kochanie, powiedział do mnie. Przytulił mnie i pocałował. Czułam na sobie wzrok Wiolety, która miała ochotę mnie udusić. Odezwała się Magda. I widzisz co najlepszego narobiłeś Marcin. Trzeba było się z nią zadawać? Marcin pokręcił głową.
|
|