Chwilka na plaży

Stwierdziłam, że nie będę się nawet przebierała. Skoro Marcinowi tak się podobam, to po co coś zmieniać. Zrobię tylko makijaż i będzie dobrze. Tak jak się umówiliśmy spotkaliśmy się z Magdą i Radkiem. I teraz się zaczął raj. Mogłyśmy oglądać co nam się tylko podobało. Nasi chłopcy byli bardzo cierpliwi. Pomysł dyskoteki naszym nowym znajomym też bardzo się spodobał. Więc teraz mój Marcin w ogóle urósł. Pochodziliśmy po targu chyba jeszcze ze dwie godzinki, po czym poszliśmy na plażę. Ja tam strój miałam na sobie cały czas. Przecież zawsze można zajść na plażę chociaż na godzinkę. Także poszliśmy, trochę posiedzieliśmy, po czym zabraliśmy się do hotelu. I tak jak zawsze umówiliśmy się na wieczór. Każdy z nas potrzebował trochę prywatności. Wiadomo przecież, nie można spędzać w towarzystwie innej pary całego dnia, choćby nie wiem, jacy mili ludzie to byli. Także ja po tej plaży musiałam wziąć prysznic. Jak zawsze byłam cała z piachu. Ja nie wiem jak to możliwe. Nikt więcej tylko ja. No cóż, norma.